Aktualności

Na stronie Departamentu Służby Cywilnej możecie zapoznać się ze sprawozdaniem za ostatni rok. Polecam samodzielną lekturę - dobrze się czyta, bo napisane jest prostym, przyjaznym językiem. Nawiasem mówiąc, motyw prostego języka przewija się w sprawozdaniu wielokrotnie. Sporo miejsca poświęcono też kwestiom niekonkurencyjnych wynagrodzeń. Tradycyjnie mowa jest również o zatrudnieniu, strukturze wg płci, urzędów, wieku, stanowisk. Znajdziecie tam też plany i cele na kolejne lata. Serio, zajrzyjcie sami - jest tam sporo ciekawych informacji.

Bardzo mnie cieszy odejście od używania zwrotu "zarządzanie zasobami ludzkimi" na rzecz zwrotu "zarządzanie ludźmi".

W ramach szybkiego komentarza na gorąco: o ile w przypadku jednostek na szczeblach powiatowych i wojewódzkich możliwa jest jakaś analiza porównawcza w tej samej tematyce o tyle w przypadku KAS obecnie ze względu na przeniesienie kadr i logistyki wyłącznie na szczebel wojewódzki brak na podstawie tego rodzaju danych możliwości porównawczych między jednostkami na poszczególnych szczeblach. Mam jednak nadzieję, że KAS jakieś własne tego rodzaju analizy prowadzi.

Duży plus w tegorocznym sprawozdaniu za ładne, zwięzłe i czytelne pokazanie na początku czym właściwie (w poszczególnych obszarach) ta tajemnicza służba cywilna się zajmuje. Tu Wam zdradzę tajemnicę redakcyjną: co jakiś czas na portalową skrzynkę przychodzą pytania od chętnych do zatrudnienia się w służbach specjalnych (co, jako potencjalnego zbieracza informacji chyba autorów tych maili nieco dyskwalifikuje). Służba cywilna czy specjalna - co za różnica...

Polecam Waszej uwadze list Szefa Służby Cywilnej zachęcający do udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym - znajdziecie go TUTAJ. Warto zauważyć, że uległa zmniejszeniu kwota opłaty za udział w postępowaniu w stosunku do lat poprzednich. Miło, że Szef zauważył, że wysokość tej opłaty może być barierą w wielu przypadkach w podjęciu decyzji o podejściu do egzaminu. W tym roku koszt wynosi 630 zł (czyli o 105 zł mniej) plus ewentualne koszty dojazdu i noclegu oraz (jeśli ktoś specjalnie robi certyfikat językowy) koszty tego certyfikatu.

Jakie warunki trzeba spełnić by ubiegać się o mianowanie?

Za stroną ksap.gov.pl:

O mianowanie może ubiegać się każdy, kto:

Stowarzyszenie Absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej przygotowało petycję do premiera w sprawie wynagrodzeń w służbie cywilnej. W mailu skierowanym do redakcji portalu czytamy:

Jednym z celów statutowych Stowarzyszenia Absolwentów Krajowej Szkoły Administracji Publicznej jest dążenie do zapewnienia właściwych warunków wykonywania służby publicznej. Kondycja służby cywilnej stanowi zatem szczególny obszar naszego zainteresowania i naszej troski.

Obecnie służba cywilna zmaga się z rosnąca fluktuacją kadr i coraz mniejszym zainteresowaniem pracą w administracji rządowej. Pozyskaniu i utrzymaniu wykwalifikowanej kadry nie sprzyja sytuacja płacowa w służbie cywilnej.

Niska konkurencyjność płac w urzędach administracji rządowej jest efektem różnej dynamiki wzrostu wynagrodzeń w służbie cywilnej i wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw. Od wielu lat płace pracowników polskich firm rosną szybciej niż płace członków korpusu służby cywilnej.

Na podstawie obserwacji rozwoju sytuacji społeczno-gospodarczej, można mieć nadzieję, że niebawem pojawią  się sprzyjające okoliczności dla wprowadzania systemowych rozwiązań dotyczących wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej.  Szansę wykorzystają jednak tylko te grupy zawodowe, które w wyraźny sposób zasygnalizują swoje potrzeby i oczekiwania. Jeżeli służba cywilna nie zgłosi teraz swoich postulatów, to być może na lata straci szansę na poprawę warunków zatrudnienia.

Przygotowaliśmy petycję do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego zawierającą oczekiwanie podjęcia działań mających na celu zwiększenie wynagrodzeń członków korpusu służby cywilnej.

Petycję może podpisać każdy, podając imię, nazwisko i nazwę miejscowości. Sygnatariusz petycji może zdecydować, że jego dane nie będą wyświetlane w internecie.

Po zebraniu podpisów, petycję wraz z wydrukowaną listą sygnatariuszy przekażemy premierowi.

Podpisy pod petycją można składać TUTAJ

Tym razem będzie odwrotnie: to redakcja portalu prosi Was o głos. Jako medium kierowane do służby cywilnej prawdopodobnie mamy czytelników z wielu różnych jej części. Szukamy przykładów skutków zwiększonej fluktuacji pracowników i problemów z naborami (wynikających przecież w ogromnej mierze z warunków płacowych). Konkretnych przykładów problemów wynikających z braku lub niedostatku ekspertów, co nie znaczy, że nie mogą być obudowane narracją. Najlepiej zrozumiałą dla odbiorcy z zewnątrz.

Chodzi o to, by tymi konkretnymi przykładami dotrzeć do takiego odbiorcy. Żeby pokazać, co się dzieje gdy to co zazwyczaj niewidzialne (bo działa; na tym polega właśnie ironia losu - to co działa zazwyczaj jest niewidzialne,,,).

Znam takie historie, ale przecież nie ze wszystkich dziedzin w których działa służba cywilna. Stąd prośba do Was: opowiedzcie nam kilka.

Można w komentarzach albo mailem

Po co?

Pewien społeczny think tank zbiera dane do swojego projektu. Ów think tank problem przekładania się niskich płac w administracji na jakość funkcjonowania państwa dostrzega nie od dzisiaj. Jest szansa na podniesienie tematu w ramach szerszej publikacji.

 

Zachęcam Was bardzo do zapoznania się z opracowaniem Grzegorza Makowskiego: "Dla państwa i obywateli. Diagnoza i propozycje reformy służby cywilnej". Tekst znajdziecie na stronie batory.org.pl, dokładniej: TUTAJ.

Autor przedstawia problemy, z którymi borykamy się od lat - chciałabym żebyście sami zapoznali się z tekstem - zanim przeczytacie mój komentarz.

Służba cywilna jest potrzebna

Na początek cytat z opracowania:

Przede wszystkim jednak służba cywilna zasługuje na szczególne zainteresowanie przez wzgląd na fakt, że jest to podstawowa struktura obsługująca najważniejsze, centralne instytucje państwa.

Służba cywilna ma realizować kluczowe funkcje administracyjne i dostarczać najistotniejszych usług publicznych. To, co się dzieje ze służbą cywilną, rzutuje zatem na całą administrację publiczną i ma ogromny wpływ na wydolność całego państwa.

No właśnie.

Ustawa budżetowa uchwalona, podpisana i opublikowana. Odmrożenie kwoty bazowej nastąpiło w wysokości zapowiadanej wcześniej, tj. wysokość kwoty bazowej wynosi teraz 1916,94 zł (wcześniej: 1873,84), czyli jest większa o 43 zł i 10 groszy. Jeśli śledzicie komentarze na portalu, wiecie, że Szef s.c. skierował do nas list otwarty. Jeśli nie wiecie, możecie go przeczytać TUTAJ. Do listu odniosło się Stowarzyszenie Absolwentów KSAP (SAKSAP). Z ich stanowiskiem możecie zapoznać się TUTAJ. W mojej ocenie oba te pisma są bardzo... dyplomatyczne.

Aktualnie w urzędach trwa przeliczanie. KAS dostał dodatkową pulę, ale z tego co widzę nadal trwają spory jak te średnie 655 zł brutto ma zostać podzielone. 

W związku z planowanymi podwyżkami (tak, nie łudźmy się: w eter poszło, że będą podwyżki - niezależnie od tego, jaka naprawdę jest ich skala) pojawiło się w prasie kilka publikacji (przegląd macie choćby TU). Zanim zgrzytniecie zębami, zauważcie jedną rzecz - coraz częściej dziennikarze zauważają problem. Coraz częściej pojawia się myśl, że niekonkurencyjne płace w administracji nie sprzyjają jej sprawnemu działaniu - czyli to, o czym piszemy od lat. Nieco inaczej wyglądają komentarze pod tekstami, ale pokażcie mi jeden temat dzisiaj gdzie nie ma pod tekstem hejtu...

W jednej z publikacji pojawia się pojęcie etosu. Cytując fragment:

W grudniu rozstrzygnięto konkurs Forum Zarządzania Publicznego – konkurs na najlepszego menedżera innowacyjnych praktyk w instytucjach publicznych. Miło nam poinformować, że zwycięski projekt dotyczył stosowania prostego języka w korespondencji urzędowej, a jego laureatem został Naczelnik Drugiego Urzędu Skarbowego w Zielonej Górze[1] – w domyśle, oczywiście, wraz z zespołem.

Gdyby ktoś chciał sprawdzić na ile jasny jest język pisany w rodzimej instytucji, przypominam, że na stronie głównej portalu w zakładce: Polecane strony zawsze znajdziecie linki do narzędzi badających mglistość tekstu: LOGIOS i JASNOPIS

Pamiętajcie, że język, który używany jest przez administrację do kontaktów na zewnątrz to bardzo ważny element wizerunku, a co za tym idzie - nastawienia adresata do nadawcy. Myślę, że KAS może być dumny z tej inicjatywy.

A tymczasem zapraszam do naszej rozmowy z laureatem konkursu. Specjalnie dla portalu [werble], w styczniowy, piątkowy wieczór - Zbigniew Cholewa.

RED: Skąd pomysł na taką językową rewolucję?

ZC: Po pierwsze - by oszczędzić czas swój, urzędników, a przede wszystkim klientów urzędu. Zawiłe pisma urzędowe generowały mnóstwo telefonów i wizyt podatników, którzy musieli się dopytywać o co chodzi. Oczywiście gdy wszystko udawało się wyjaśnić zarówno my, jak i klient byliśmy zadowoleni, ale kosztowało to masę czasu, którego brakuje zarówno podatnikom, jak i urzędnikom.

Po drugie - bo to nieuniknione. Od lat na świecie promowana i wdrażana jest idea plain language. W Polsce zajmuje się tym Pracownia Prostej Polszczyzny Uniwersytetu Wrocławskiego, która pomagała przy tworzeniu serwisu obywatel.gov.pl i brała udział w projekcie wdrażania prostego języka w ZUS. Właśnie relacje prasowe na temat pism ZUS-u zainspirowały mnie do poszukiwań informacji na temat upraszczania pism urzędowych. Natrafiłem na filmy z konferencji TEDx gdzie występował dr Tomasz Piekot.

Tak sugestywnie opowiadał, że przekonał mnie do tej idei. Jednak pozostawał problem kosztów i wątpliwości, czy w hierarchicznej strukturze urzędowej można sobie pozwolić na wprowadzanie innowacji. Ostatecznie zadecydował przykład sędziego Jarosława Gwizdaka z Katowic, który uprościł wzór wezwań sądowych.

Pod koniec roku, w ramach podsumowań - jakie szanse na zmiany wynagrodzeń?

Wyręczyła nas poniekąd redakcja DGP, ale pozwolę sobie na komentarz (trudno mi wciąż napisać: doprecyzowanie).

Kwota bazowa została odmrożona i wynosi aktualnie 1917 zł (dotychczas: 1874 zł, czyli o 43 zł więcej). Kwota podwyżki uzależniona jest więc od od posiadanego mnożnika i przysługujących dodatków. Warto zauważyć, że zdecydowana większość w korpusie s.c. ma z przodu mnożnika raczej 1 niż 2 lub więcej, więc kwota podwyżki niekoniecznie będzie bardzo odczuwalna. To rozwiązanie dotyczy wszystkich pracowników ksc.

Stary rok za nami, nowy właśnie się zaczyna – i dla odmiany ten tekst będzie o czymś nieco innym niż wynagrodzenia (aczkolwiek do nich również nawiążę). Na początek polecam tekst Wojciecha Kaczora  Odbiurokratyzować biurokrację.

Bardzo mnie cieszy, że ktoś od wewnątrz podejmuje trudny temat z którym wielu z nas ma do czynienia na co dzień.

Na podstawie obserwacji mogę jeszcze dodać kilka powodów, dla których ta ociężałość – o której napisał Autor – w ostatnich latach jest coraz bardziej odczuwalna.

Przede wszystkim: braki kadrowe. Jak wciąż wskazujemy od lat – wynagrodzenia w administracji od dawna są poza konkurencją, powodując odpływ specjalistów. Mocno zauważalny jest spadek zainteresowania pracą w administracji, a spośród zainteresowanych coraz mniej jest osób samodzielnych, dysponujących wymaganą (wymaganą w sensie rzeczywistym, a nie wg opisu stanowiska pracy – bo tu występują rozmaite rozjazdy). Nie wszyscy zatrudnieni są w stanie sprostać wszystkim oczekiwaniom – i niekiedy też po prostu z braku czasu.

Tu wracamy do Pratchetta i cytowanego już kiedyś na portalu tekstu:

„Jeśli ktoś dobrze kopie rowy, to mu dają większą łopatę”.

Jak uczy życie, wymagany jednak jest jeszcze czas na machanie tą łopatą, obojętnie jakiego rozmiaru.

Tymczasem zrobił się grudzień, projekt ustawy budżetowej wyszedł z komisji finansów publicznych z wieloma poprawkami - Sejm będzie głosował nad nim ok. połowy grudnia. Zgodnie z projektem, kwota bazowa ma zostać podwyższona o 2,3% - tak jak podawano wcześniej. I tak jak wskaźnik inflacji. Szczegóły projektu (jeszcze bez poprawek) - druk nr 2864.

30 listopada 241 świeżo opieczonych nad egzaminacyjnym ogniem urzędników złożyło ślubowanie i otrzymało akty mianowania. Więcej: na stronie DSC. Od nas: powodzenia i wytrwałości!

23 listopada przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie zapadł wyrok dotyczący sprawy dyscyplinarnej członka korpusu służby cywilnej. Sprawa dotyczyła udziału w manifestacji politycznej. Nie ma jeszcze, niestety, publikacji. Póki co możecie zobaczyć tweeta - mam nadzieję, że samo orzeczenie niebawem zostanie opublikowane, wolałabym dla pewności mieć dostęp do treści orzeczenia. Warto też przypomnieć sobie sprawę tureckich nauczycieli i wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (o których kiedyś pisaliśmy TUTAJ).

Rządowe agencje stawiają wyzwania dla programistów. To nowy sposób na zatrudnienie utalentowanych specjalistów i  lepszą realizację rządowych zamówień.

 

To już kolejny  hackatlon , który zebrał rekordową ilość  prawie 2200 entuzjastów programowania z kraju i zagranicy.  Wizyta na nim premiera Mateusza  Morawieckiego podkreśliła jak duże znaczenie  rząd przywiązuje do propagowania rozwoju nowoczesnych technologii. Pula nagród przekroczyła 600 000zł  co sprawia, że jest to jedna z największych imprez tego typu w Europie. Poza tymi nagrodami zwycięskie zespoły mogą liczyć na dodatkowe wpływy z wdrożenia aplikacji.

Zbierałam się do tego tekstu kilka dni, zastanawiając się co można napisać na temat, który jest obecny wszędzie? W tym roku setna rocznica odzyskania niepodległości trafiła nawet do marketów. Może po prostu trzeba spojrzeć z nieco innej strony? Bo zastanówmy się ile było przed nami pokoleń które nie doświadczyły wojen... Tak, mamy co świętować. Mieliśmy szansę dorastać wśród ojców, dziadków, wujków, nikt nie karał nas za to, że mówimy po polsku. Dlaczego nie wspominam mam, babć i cioć? Bo one będą bohaterkami tego artykułu.

Zanim jednak zacznę, przypominam, że Święto Niepodległości jest również Dniem Służby Cywilnej. Z tej okazji na stronie Departamentu Służby Cywilnej opublikowano okolicznościowy list Prezesa Rady Ministrów. Możecie go przeczytać TUTAJ.

W tym roku przypada też stulecie uzyskania przez polskie kobiety praw wyborczych. Zapewne większość z Was zna jakieś rodzinne historie. Każda rodzina ma swoich bohaterów, zazwyczaj są nimi mężczyźni. Może znacie też historie swoich babć i prababć, może nie. Historia nie była łaskawa dla naszego kraju. Pokolenia lat wojennych oddawały ofiary z młodych mężczyzn, pozostawiających swoje rodziny bez zabezpieczenia. Tak, to w dużej mierze dzięki kobietom Polska przetrwała w naszych sercach. Wiecie, jak toczyło się ich codzienne życie? Nie, nie znajdziecie tego w podręcznikach historii. Może znajdziecie w rodzinnych opowieściach. Warto je ocalić. Opowiem Wam historie, które powtarzam sobie co roku, gdy słyszę rocznicowe przemowy o męstwie i bohaterstwie. Nie, nie odmawiam tych cech mężczyznom. Chcę tylko pokazać, że równie trudna, jeśli nie trudniejsza, jest samotna walka o przetrwanie dzieci i własne gdy wydarzy się najgorsze. Zwłaszcza w czasie, gdy życie nie toczy się normalnym, pokojowym torem.

Drodzy Czytelnicy,

napisała do nas doktorantka Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie z prośbą, byśmy pomogli jej przeprowadzić badanie naukowe. Nawet jeśli pożegnaliście już s.c. a tu zaglądacie tylko z sentymentu (bywa!) macie okazję się wypowiedzieć - ankiety kierowane są do osób, które pracowały w służbie cywilnej w latach 2009-2018 lub pracują w niej nadal. Mam prośbę: pomóżmy dziewczynie. To tylko kilka minut, a jest okazja się wypowiedzieć. Oczywiście, ankiety są anonimowe.

Poniżej znajdziecie treść wiadomości oraz linki do ankiet.

Szanowna Pani, Szanowny Panie,
Zapraszam do udziału w ankiecie realizowanej w ramach badań naukowych, będących wyrazem zainteresowania kulturą służby cywilnej. Ankiety skierowane są do kadry kierowniczej oraz członków korpusu służby cywilnej. Dziękuje za cenną dla mnie pomoc, licząc że wnioski z badań okażą się pomocą w obliczu zmian w organizacji.
Mariola Wiater
doktorantka Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie
LINKI:
 
 
Będę wdzięczna, jeśli puścicie te ankiety dalej.

Polecam Wam gorąco świetny tekst, którego autorem jest Wojciech Kaczor, absolwent KSAP [edit: napisałam wcześniej KAS - tak to jest jak się pisze po nocy...] i urzędnik służby cywilnej. Tekst nosi tytuł Urzędnik w świecie niedoskonałym - darmozjad czy lepsze jutro. Publikacja ukazała się na stronie instytutwolnosci.pl Mnie osobiście najbardziej zachwyciło to zdanie:

Dzielenie się wiedzą choćby w pojedynczym resorcie staje się fikcją, jeśli nie funkcjonuje w nim ktoś na kształt knowledge managera, odpowiedzialnego wyłącznie za ułatwianie dostępu do danych swoim współpracownikom.

Od siebie dodałabym jednak coś o spinaniu pomysłów. Zwłaszcza wtedy, gdy te pomysły mają zostać zinformatyzowane. I jeszcze... po raz kolejny: konkurencja w administracji zdecydowanie bardziej szkodzi niż pomaga - generuje niepotrzebne i niemałe koszty. To, co jest niezwykle istotne to współpraca - bo to ona zapewnia spójność i pomaga unikać zbędnych wydatków.

Dlaczego?

Może lepiej wyjaśni Wam to poniższa historyjka.

Wyobraźcie sobie, że powstaje wieeeeelka, ogromna kuchnia. Tak wielka, że za każdą szafkę odpowiada inny zespół ludzi. Jeszcze inne zespoły zajmują się wyposażeniem szafek, uchwytami, nóżkami, płytą, piekarnikiem, lodówką, zmywarką, zlewem, stołem czy wyspą itd.

Joomla templates by a4joomla